
Z wiekiem produkcja kolagenu w organizmie drastycznie spada, co prowadzi do sztywności stawów, bólów okołokręgosłupowych oraz rozwoju choroby zwyrodnieniowej. Długo gotowany rosół na kościach i chrząstkach to najtańsze i najlepiej przyswajalne źródło naturalnego kolagenu, żelatyny oraz glukozaminy.
Regularne picie czystego bulionu działa jak naturalny smar dla układu ruchu seniora. Stymuluje on regenerację chrząstki stawowej, poprawia elastyczność więzadeł i wyraźnie zmniejsza poranną sztywność. Dla osób po 60. roku życia, które chcą utrzymać samodzielność i sprawność fizyczną bez obciążania żołądka garściami suplementów, szklanka esencjonalnego rosołu powinna stać się stałym, codziennym rytuałem.
Rosół jest bogaty w aminokwas o nazwie glutamina, który działa jak naturalny „klej” i plaster na śluzówkę jelit. Uszczelnia jej ściany, regeneruje mikrokosmki i łagodzi stany zapalne. Medycyna od dawna podkreśla, że ponad 70% naszej odporności rodzi się w jelitach. Pijąc regularnie ciepły wywar, seniorzy nie tylko poprawiają komfort trawienny i likwidują wzdęcia, ale budują potężną barierę ochronną przed infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi.
Ponadto rosół jest potężnym stymulatorem wydzielania kwasu żołądkowego, co ułatwia rozkładanie pokarmów i zapobiega niedożywieniu białkowemu, które jest realnym, choć często niewidocznym problemem u dojrzałych Polaków.
Tradycyjny rosół, aby stał się lekarstwem, a nie tylko niedzielnym posiłkiem, musi być przygotowany według ściśle określonych zasad sztuki kulinarnej i dietetycznej:
Tak przygotowany płynny eliksir jest lekkostrawny, nie obciąża wątroby ani trzustki, a dostarcza organizmowi skoncentrowaną dawkę energii i mikroelementów w najczystszej, biodostępnej postaci.
To nie przypadek, że nasze babcie leczyły przeziębienia gorącym rosołem. Współczesne badania naukowe potwierdzają, że wywar z kury zawiera cysteinę, czyli aminokwas, który ma właściwości rozrzedzające wydzielinę w drogach oddechowych i ułatwiający odkrztuszanie. Ciepły bulion działa przeciwzapalnie na śluzówkę nosa i gardła, przynosząc natychmiastową ulgę podczas infekcji.
Dla osób po sześćdziesiątce, u których każdy epizod infekcyjny mocno osłabia organizm, rosół działa jak naturalna kroplówka wzmacniająca. Nawadnia, dostarcza niezbędnych elektrolitów i delikatnie stymuluje apetyt. Ponadto zawarta w nim glicyna wykazuje działanie wyciszające układ nerwowy, co poprawia jakość snu i ułatwia nocną regenerację, tak potrzebną do walki z osłabieniem i przewlekłym zmęczeniem.
Źródło: https://www.health.harvard.edu/diet-and-nutrition/savoring-the-benefits-of-bone-broth-worth-a-taste
Niestety, tradycyjny, długo gotowany rosół na mięsie i kościach jest bogaty w związki purynowe, które podnoszą poziom kwasu moczowego we krwi. Z tego powodu osoby chorujące na dnę moczanową powinny unikać gęstych wywarów mięsnych, gdyż mogą one sprowokować bolesny atak choroby. Dla takich pacjentów znacznie bezpieczniejszą alternatywą będą lekkie buliony wyłącznie warzywne.
Dla uzyskania optymalnych rezultatów terapeutycznych, np. w celu poprawy ruchomości stawów czy regeneracji jelit, senior powinien pić około jednej szklanki (200 ml) czystego bulionu dziennie. Najlepiej spożywać go jako ciepły napój między posiłkami lub jako bazę do codziennych dań. Regularność jest w tym przypadku kluczowa, a pierwsze pozytywne zmiany w samopoczuciu można zauważyć po około 3-4 tygodniach.
Absolutnie nie, ponieważ gotowe kostki rosołowe i koncentraty w proszku to głównie mieszanka soli, wzmacniaczy smaku (glutaminianu sodu), tłuszczu palmowego i sztucznych barwników. Nie zawierają one cennego kolagenu, aminokwasów ani naturalnych minerałów wypłukiwanych z kości i warzyw. Dla seniora regularne spożywanie takich produktów jest wręcz szkodliwe, ponieważ ogromna dawka sodu drastycznie podnosi ciśnienie tętnicze krwi.