
Przez lata chorobę tę nazywano niealkoholową stłuszczeniową chorobą wątroby (NAFLD). W 2023 roku międzynarodowe towarzystwa hepatologiczne wprowadziły nową nazwę: MASLD – od angielskiego metabolic dysfunction-associated steatotic liver disease. Zmiana nie jest tylko kosmetyczna. Nowa nazwa podkreśla, że przyczyną choroby są zaburzenia metaboliczne, a nie sam brak alkoholu. Pozwala też uniknąć określeń, które część pacjentów odbierała jako stygmatyzujące.
O MASLD mówimy, gdy w wątrobie gromadzi się nadmiar tłuszczu, a jednocześnie występuje co najmniej jeden czynnik ryzyka sercowo-metabolicznego: nadwaga lub otyłość brzuszna, podwyższony poziom glukozy lub cukrzyca typu 2, podwyższone ciśnienie tętnicze, podwyższone trójglicerydy albo obniżony „dobry” cholesterol HDL.
Według analiz opublikowanych w czasopiśmie „Hepatology” stłuszczeniowa choroba wątroby dotyczy około 30 proc. dorosłych na świecie, a jej częstość rośnie wraz z epidemią otyłości i cukrzycy. U osób z cukrzycą typu 2 lub otyłością występuje znacznie częściej – nawet u większości pacjentów. Coraz częściej rozpoznaje się ją także u dzieci i nastolatków.
U wielu osób choroba przez lata pozostaje na etapie prostego stłuszczenia. U części rozwija się jednak stan zapalny, nazywany MASH. Przewlekłe zapalenie prowadzi do stopniowego włóknienia wątroby, a w najcięższych przypadkach – do marskości i zwiększonego ryzyka raka wątrobowokomórkowego.
Warto wiedzieć, że osoby z MASLD najczęściej nie umierają z powodu chorób wątroby, lecz z powodu chorób serca i naczyń. Stłuszczenie wątroby jest bowiem sygnałem, że cały metabolizm organizmu jest obciążony.
MASLD przez długi czas nie daje żadnych objawów. Niektóre osoby odczuwają przewlekłe zmęczenie lub dyskomfort pod prawym łukiem żebrowym, ale to objawy niecharakterystyczne. Co ważne, wyniki podstawowych badań wątrobowych, takich jak ALT, mogą być prawidłowe mimo zaawansowanej choroby.
Najczęściej stłuszczenie wykrywa się podczas USG jamy brzusznej wykonywanego z innego powodu. Kluczowym krokiem jest wtedy ocena, czy doszło już do włóknienia. Europejskie wytyczne zalecają w tym celu prosty wskaźnik FIB-4, obliczany z wieku i wyników rutynowych badań krwi. Jeśli wynik budzi wątpliwości, lekarz może zlecić elastografię – bezbolesne badanie oceniające sztywność wątroby.
Szczególną uwagę na wątrobę powinny zwracać osoby z cukrzycą typu 2, otyłością brzuszną, nadciśnieniem i zaburzeniami lipidowymi. Warto porozmawiać z lekarzem rodzinnym o USG jamy brzusznej i ocenie ryzyka włóknienia, zwłaszcza gdy czynników ryzyka jest kilka.
Wątroba ma niezwykłą zdolność do odnowy. We wczesnych stadiach stłuszczenie można całkowicie cofnąć. Najskuteczniejszą metodą jest stopniowa redukcja masy ciała. Według wytycznych europejskich towarzystw naukowych utrata około 5 proc. masy ciała zmniejsza stłuszczenie, 7–10 proc. łagodzi stan zapalny, a powyżej 10 proc. może poprawić nawet stopień włóknienia.
Ogromne znaczenie ma sposób odżywiania. Najlepiej udokumentowane korzyści przynosi dieta śródziemnomorska: warzywa, owoce, rośliny strączkowe, pełne ziarna, ryby i oliwa. Warto ograniczyć słodzone napoje, słodycze i żywność wysoko przetworzoną – szczególnie fruktoza dodawana do produktów sprzyja odkładaniu tłuszczu w wątrobie.
Ruch działa korzystnie nawet wtedy, gdy nie prowadzi do dużej utraty wagi. Zarówno wysiłek wytrzymałościowy, jak i ćwiczenia siłowe zmniejszają ilość tłuszczu w wątrobie.
A alkohol? Osoby ze stłuszczeniem wątroby powinny go ograniczyć, a najlepiej unikać. Nawet umiarkowane picie może przyspieszać postęp choroby. Gdy stłuszczeniu metabolicznemu towarzyszy regularne picie większych ilości alkoholu, lekarze rozpoznają odrębną postać, nazywaną MetALD.
Przez wiele lat nie było leku zarejestrowanego do leczenia tej choroby. W 2024 roku w Stanach Zjednoczonych zatwierdzono pierwszy lek dla pacjentów z zaawansowanym zapaleniem i włóknieniem (resmetirom). Obiecujące wyniki badań dotyczą także leków stosowanych w leczeniu otyłości i cukrzycy, m.in. z grupy agonistów receptora GLP-1. U osób z ciężką otyłością skuteczną metodą bywa chirurgia bariatryczna. Decyzję o leczeniu zawsze podejmuje lekarz.
MASLD to choroba, na którą mamy realny wpływ. Wczesne wykrycie i zmiana stylu życia mogą zatrzymać, a nawet cofnąć zmiany w wątrobie – i przy okazji chronić serce.
MASLD to najczęstsza przewlekła choroba wątroby, związana z otyłością, cukrzycą i nadciśnieniem. Długo nie daje objawów, a jej wykrycie ułatwiają USG, wskaźnik FIB-4 i elastografia. We wczesnych stadiach jest odwracalna. Najskuteczniejsze leczenie to redukcja masy ciała, dieta śródziemnomorska, ruch i ograniczenie alkoholu.
Nie. Występuje także u osób szczupłych z zaburzeniami metabolicznymi, choć rzadziej.
Nie. Nawet zaawansowane zmiany mogą przebiegać z prawidłowymi wynikami enzymów wątrobowych.
We wczesnych stadiach tak – głównie dzięki redukcji masy ciała i zmianie stylu życia.