
Takie leki mogą pomóc wtedy, gdy objawy są nasilone i wyraźnie zaburzają Twoje codzienne funkcjonowanie. Leki uspokajające i nasenne bywają uzasadnione w momentach silnego kryzysu, np. po nagłym stresującym wydarzeniu, w okresie żałoby, przy ostrych epizodach lękowych lub wtedy, gdy bezsenność prowadzi do wyczerpania organizmu.
Warto jednak pamiętać, że ich rola ma charakter czasowy. Leki nie usuwają przyczyny problemu, a jedynie łagodzą objawy. Dlatego są traktowane jako wsparcie przejściowe, które ma pomóc „złapać oddech”, a nie jako rozwiązanie na stałe. Jeśli lekarz decyduje się na włączenie leczenia farmakologicznego, zwykle zaleca najniższą skuteczną dawkę i jasno określony czas stosowania.
Problem pojawia się wtedy, gdy leki zaczynają być stosowane zbyt długo lub bez kontroli. Organizm szybko przyzwyczaja się do substancji uspokajających, co oznacza, że po pewnym czasie ta sama dawka działa słabiej. Pojawia się pokusa jej zwiększania, a to już prosta droga do uzależnienia, niestety także psychicznego. U seniorów ryzyko jest szczególnie istotne. Warto zwrócić uwagę na sygnały ostrzegawcze, które mogą świadczyć o problemie:
Jeśli rozpoznajesz u siebie któryś z tych objawów, to wyraźny znak, że warto przyjrzeć się sytuacji bliżej i nie pozostawać z nią samemu.
Zanim sięgniesz po lek lub równolegle z jego stosowaniem, dobrze jest zadbać o niefarmakologiczne wsparcie snu i redukcji napięcia. Często to właśnie one przynoszą trwałą poprawę, bez ryzyka działań niepożądanych. Nie chodzi o rewolucję z dnia na dzień, ale o małe zmiany, które regularnie stosowane robią dużą różnicę. Najczęściej skuteczne okazują się:
Coraz większą rolę odgrywa także rozmowa ze specjalistą, zwłaszcza gdy bezsenności towarzyszy lęk, smutek lub przewlekły stres. W wielu przypadkach poprawa snu jest efektem pracy nad emocjami, a nie nad samą nocą. To szczególnie ważne, jeśli trudności trwają miesiącami i powracają mimo stosowania leków.